Vichy Normaderm – krem na noc przeciw niedoskonałościom

Ten produkt miał już swój debiut w ulubieńcach sierpnia , postanowiłam jednak poświęcić mu jeszcze kilka słów.

Detoksykujący Vichy Normaderm to krem na noc dla kobiet dojrzałych. Nałożony na noc „pracuje” nad obniżeniem produkcji sebum i hamuje rozwój sebum.

Zanim przejdziemy do kremu kilka słów o mojej skórze. Jako nastolatka nigdy nie miałam problemów z trądzikiem. W okolicach 30, po raz pierwszy zaczęłam zauważać niedoskonałości na mojej twarzy. Na szczęście nigdy nie był to trądzik ale na brodzie, czole i nosie zaczęły się pojawiać wągry i różne podskórne grudki.

IMG_2175

Próbowałam używać kosmetyków typowo przeznaczonych do skóry trądzikowej takich jak tricneal czy effaclar. Powodowały okropny wysyp niedoskonałości, po jakimś czasie skóra się uspokajała ale zaskórniki i cała reszta zostawała na twarzy jakby nigdy nic. Dałam sobie z tym spokój bo widziałam że mojej skórze przynosi to więcej problemów niż pożytku.

Jakiś czas później w moje ręce wpadł Normaderm Hyaluspot, czyli krem punktowy na niedoskonałości. Kiedy czułam że coś „zaczyna rosnąć” smarowałam na noc to miejsce żelem. Rano delikwent był już na wierzchu gotowy żeby pożegnać się z moją twarzą.

Z produktami Vichy mam „love hate relationship”. Albo produkt okazuje się świetny albo mnie podrażnia, uczula i ląduje od razu w koszu. Pomyślałam że skoro moja skóra polubiła się z hyaluspot to może normaderm na noc też będzie ok.

Spróbowałam i nie żałuję. Już po kilku użyciach widziałam wielką różnicę. Wiecie jak to jest kiedy dotykacie twarzy i gdzieś pod palcami czujecie że pod skórą są zaskórniki, grudki itd. Po kilku dniach skóra była bardzo wygładzona. Co najważniejsze obyło się bez wysypu nowych niedoskonałości i fazy tzw. wysypu. Poza tym wydaje mi się że krem daje delikatne uczucie liftingu, skóra jest wygładzona i bardziej napięta a zmarszczki mniej widoczne.

Jeśli chodzi o matowienie skóry to nie będę się wypowiadać bo nie mam z tym większego problemu. Skóra na pewno jest wygładzona i napięta. Coś co jeszcze bardziej mnie przekonało do tego kremu to fakt że delikatnie nawilża i nie przesusza skóry.

Kremu używam raz dziennie, na noc, tylko na strefę T, policzki omijam. Na resztę twarzy nakładam też produkt z Vichy Night Spa. Moja skóra jest bardzo zadowolona z tego duetu.

W skrócie :

  • po przebudzeniu czysta i napięta skóra
  • nie powoduje przesuszania
  • nadaje się do cery wrażliwej
  • delikatna, nietłusta konsystencja, dobrze się wchłania
  • ładny zapach ( czego nie można powiedzieć o wszystkich produktach normaderm )
  • nie zapycha
  • cena 50- 70 zł ( rozpiętość cenowa w różnych aptekach jest bardzo duża więc poszperajcie zanim kupicie)

Dodam jeszcze że kiedyś używałam kremu na dzień i żelu do mycia twarzy normaderm i te kosmetyki nie zostały ze mną na dłużej. Natomiast Normaderm na noc okazał się hitem. Ciekawa jestem jakie są wasze doświadczenia z normaderm i czy miałyście już okazję wypróbować ten krem na noc?

4 komentarze
  • Monka
    Wrzesień 11, 2014

    Wpis sponsorowany? vichy dostajesz za reklame tak? pozdrawiam

    • szusz
      Wrzesień 11, 2014

      Wpis lub film sponsorowany jest zawsze wyraźnie oznaczony więc nie ma tutaj tajemnicy, ten wpis nie jest sponsorowany :)

  • Ola
    Wrzesień 11, 2014

    No to mnie zaciekawilas. Tradziku nigdy nie mialam ale wlasnie mam takie grudki pod skora. I jakos nie przyszlo mi do glowy zeby sie ich jakos pozbyc. Myslalam ze taka uroda:) Ale jutro smigam do sklepu:)

    • szusz
      Wrzesień 12, 2014

      U mnie zdziałał cuda, też myślałam że tak już zostanie a jednak dał radę. Daj znać jak się sprawdził u Ciebie :)

Odpowiedz na „szuszAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *